Słyszę dziś duszy wołanie
i idę za głosem serca
co musi stać się niech się stanie
zachowam spokój mędrca.
Wybrałam już swą drogę
i jasny przede mną cel
nie ma możliwości odwrotu
chcę tylko w głąb siebie biec.
I mam świadomość tego,
że życie zmieniam swe,
bo praca z boską energią,
wciąż bardziej wyzwala mnie.
Nie boję się jednak przemian
nic w miejscu nie może stać
ja wiem, że długo czekałam,
by nastał ten właśnie czas.
A wszystko co przyniesie
kolejny nowy dzień
przyjmę z ufnością w sercu,
gdyż Miłość prowadzi mnie.