July 2nd, 2010 by Fioletowa
Droga życia

Dziś czuję się jak liść na drzewie
targany wiatrem, który ostatkiem sił
próbuje walczyć z żywiołem.
I chociaż jeszcze wisi na gałęzi to wie,
że wkrótce wiatr porwie go w nieznane.
Usta me dziś się śmieją, a oczy
radością promienieją jednak w sercu burza
rozpętała się i jestem jak dziecko zagubione w niej,
które nie wie jaką wybrać drogę, gdzie pójść
i znaleźć schronienie kto go ogrzeje i powie,
że nie ma się czego bać, że burza to przejściowe zjawisko,
po którym oczyszcza się wszystko.
Ja też szukam oczyszczenia mnie ze zwątpienia,
iż moje pragnienia są nie do spełnienia.
Obecnie trochę pogubiłam się,
uczucia moje pomieszały się i sama nie wiem,
co czuję i czego naprawdę potrzebuję.
Tyle myśli dręczy mnie,
kiedy uspokoję się, kiedy odnajdę
odpowiedzi na pytania i zdarzy się coś,
co zmieni mój los?

Nie tracę nadziei ani wiary w to,
że przyszłość niesie wiele dobrego.
Cierpliwie poczekam na jej bieg,
aż wszystkie karty zostaną odkryte.
I tak będzie, co ma być,
więc znajdę siłę by to przeżyć.
Rozłożę skrzydła jak ptak
i niech poniesie mnie wiatr.
21.03.2003r.
Piątek
Godz: 11:50
© Copyright by Fioletowa
(WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE)
Posted in Hope, Suffering, Niepewność, Refleksyjne, Life, Duchowe, Życie, Nadzieja, Cierpienie, Wiersze || No Comments